To wielka dla mnie przyjemność wygłaszać laudację na cześć redaktor Marii Malatyńskiej, osoby cenionej, ale – co jest jednak rzadkością – powszechnie lubianej, zarówno w kręgu słuchaczy jej licznych radiowo-telewizyjnych, szerzej publicznych wypowiedzi, jak i czytelników jej książek i artykułów. Niekiedy zastanawiałem się, jak to jest możliwe, że krytyk filmowy piszący o dziele a(...)