PARTNER PROJEKTU:

thumbnail Rekomendacje

Summer Jazz Festival Kraków 2026, czyli znowu granie w całym mieście

Krzysztof Burnetko
Rekomendacje Krzysztof Burnetko

Frajda słuchania

Płyty płytami, ale największe emocje przynoszą wykonania na żywo. Zwłaszcza w przypadku muzyki improwizowanej, czyli jazzu. Szczęśliwie w Krakowie lada moment rusza jedna z największych imprez jazzowych w Europie.

Jej tradycja sięga roku 1996, kiedy to Witold Wnuk, doświadczony już wówczas impresario (dość powiedzieć, że jazz promował między innymi w krajach Bliskiego Wschodu!) za namową Piotra Skrzyneckiego zorganizował w lipcu serię codziennych koncertów w Piwnicy pod Baranami. To dlatego do 2017 roku impreza funkcjonowała jako Letni Festiwal Jazzowy w Piwnicy pod Baranami. Z czasem, prócz codziennych setów w Piwnicy, koncerty odbywały się w Filharmonii, Operze, Radiu Kraków, Centrum Manggha, sali ICE, kinie Kijów oraz w wielu klubach jazzowych miasta. Wymusiło to zmianę nazwy na Summer Jazz Festival Kraków.

Oto bowiem latem można było wysłuchać w mieście nawet dwustu zespołów i solistów – zarówno jazzu tradycyjnego, jak współczesnego, a także muzyki improwizowanej.

W efekcie Kraków zyskał miano jazzowej stolicy kraju. I to nie tylko dlatego, że Summer Jazz Festival Kraków jest największym i najdłuższym (trwa dzień w dzień ponad dwa miesiące!) w Polsce, ale też jednym z największych na kontynencie – nie mówiąc o tym, że wraz ze wzrostem renomy przedsięwzięcia pod Wawel zjeżdżać zaczęli najwięksi gatunku. Z rodzimych muzyków grali chociażby Zbigniew Namysłowski, Jan Ptaszyn Wróblewski, Michał Urbaniak, Włodek Pawlik, Tomasz Stańko, Urszula Dudziak, Adam Makowicz i Stanisław Soyka. Ze świata zaś między innymi Branford Marsalis, Lee Konitz, Joe Lovano, Nils Landgren, Bobby McFerrin, Chick Corea, Herbie Hancock, Pat Metheny, All Jarreau, Billy Cobham, Mike Stern, Stanley Clarke, Jean Luc Ponty i Randy Brecker, Pharoah Sanders i Charles Lloyd. Co ważne, prócz uznanych gwiazd na scenach pojawiają się też młodzi muzycy i stworzone specjalnie składy. Na koloryt imprezy wpływa w końcu i to, że spora grupa publiczności to goszczący akurat w Krakowie turyści-koneserzy jazzu z całego świata.

„Kraków był kolebką polskiego jazzu, obok Sopotu i Warszawy. Tutejsza energia to kumulacja przekornego krakowskiego konserwatyzmu i wolnego ducha twórczego” – zauważył niegdyś na łamach „Krakowa” Witold Wnuk. On zaś – wraz ze swoją ekipą – potrafił to tylko (aż!) wykorzystać.

A na tegoroczną, jubileuszową, edycję Summer Jazz Festival Kraków zaprosili gości nie byle jakich. Wystarczy wymienić listę gwiazd. Na początek zagra największa dziś gitara jazzu (może obok Johna Scofielda) Pat Metheny z programem ze swojej najnowszej płyty Side Eye III, ale też ponoć również ze starszymi, a dawno nie granymi, utworami (zagra już 27 czerwca w ICE). A zaraz po nim jeden z największych saksofonistów Jan Garbarek w towarzystwie hinduskiego mistrza perkusjonaliów Triloka Gurtu (28 czerwca w Kinie Kijów). W lipcu zaś będzie można podziwiać saksofon Kenny Garretta (21 lipca w Kinie Kijów) i trąbkę Nicholasa Paytona (w Muzeum Manggha 25 lipca) – a to w ramach krakowskiego świętowania setnej rocznicy urodzin Milesa Davisa. O tych wydarzeniach, ale i koncertach klubowych jeszcze tu co nieco będzie!

Szczegółowy program Summer Jazz Festival Kraków 2026 jest dostępny na stronie summerjazz.pl. Bilety można kupić przez Ticketmaster.pl oraz w biurze festiwalowym (Karmelicka 52/1) od poniedziałku do piątku w godz.10-17.

Pat Metheny, Side Eye III

Ilustracja: Zygmunt Put, wikipedia