PARTNER PROJEKTU:

thumbnail Rekomendacje

Zwierz bardzo żarłoczny

Redakcja
Rekomendacje Redakcja

Piękna książka naszego Autora – Łukasza Maciejewskiego – już dostępna!

„Zwierzy bardzo żarłoczny” to blisko 850-stronicowy wybór recenzji teatralnych Łukasza Maciejewskiego.

Autor, ceniony krytyk, dziennikarz, eseista, ale także wykładowca akademicki, autor wielu książek i dyrektor sześciu festiwali filmowych, kojarzony jest przede wszystkim z kinem, jednak od początku swojej działalności związany był także z teatrem – już pierwsza książka Łukasza Maciejewskiego, wydany w 2009 roku tom rozmów „Przygoda myśli”, poświęcona była przede wszystkim rozmowom o teatrze.

W 2017 roku opublikował dwujęzyczny, polsko-angielski tom „Koniec świata wartości”, będący zapisem twórczej wymiany Maciejewskiego z Krystianem Lupą (wywiady, eseje, listy). Teatru dotyczyły także pozostałe książki Łukasza Maciejewskiego: „Wpadnij, to pogadamy” – rozmowy z Krzysztofem Orzechowskim; monumentalny, trzytomowy cykl „Aktorki”, oraz wywiady-rzeki z Jerzym Radziwiłowiczem i z Danutą Stenką. Tom najnowszy ma jednak odmienny charakter. Jest zapisem i swego rodzaju podsumowaniem ponad dwudziestopięcioletniego towarzyszenia Łukasza Maciejewskiego rodzimemu teatrowi.

Przez te lata Maciejewskiemu udało się publikować recenzje teatralne w większości czasopism zarówno branżowych, jak i ogólnodostępnych (większość ukazujących się w Polsce tygodników czy dzienników).

We wstępie książki, krytyk teatralny, Tomasz Miłkowski, napisał:

„Oto największa tajemnica siły oddziaływania recenzji Łukasza Maciejewskiego: sensualny, gęsty, a przy tym prosty język wypowiedzi, trafiający w sedno, uruchamiający wyobraźnię czytelnika, który łączy wrażliwość piszącego, zmysł obserwacji i oryginalność sformułowań. Nie trzeba wiele opowiadać, dość zasugerować: „Duże, stare dziecko” i już przed oczyma wyobraźni rodzi się opisywana postać. Kiedy tak się potrafi pisać, o przyszłość krytyki teatralnej można być spokojnym”.

Od Łukasza Maciejewskiego:

„Nie jest to w żadnym wypadku ostateczne podsumowanie, ale na pewno świadectwo wierności raz obranej drogi. Dziesiątki, setki recenzji, od „Braci Karamazow” Lupy do „Wesela” Kleczewskiej. W jednej książce, a nie w gazetach czy na portalach. Indywidualny obraz teatru w Polsce, ale i mojego teatru, tego, czym dla mnie jest, czym był, być może będzie nadal.

Zdaję sobie sprawę z uprzywilejowanej pozycji, takie wydawnictwa są u nas rzadkością, bo w ogóle rzadko wydaje się dzisiaj recenzje. Doceniam, wzruszam się, a trochę też dziwię się wydawcy. Sporo ryzykuje.

Z drugiej strony, jestem szczęśliwy. Tym bardziej, że chodzi o teatr. Z kinem, z filmem, sprawa byłaby prostsza, mniej zaskakująca. Większość czytelników, odbiorców, postrzega mnie jednak głównie jako specjalistę od kina. Niektórzy wręcz wciąż się dziwią, że równolegle, od dekad, zajmuję się teatrem. Co? O teatrze? On? A dlaczego?

Dlatego, że pokochałem teatr, że miałem szczęście, ponieważ moje licealne lata i potem studenckie, to był najlepszy, najważniejszy teatr jaki oglądałem do dzisiaj.

„Ślub” Jarockiego, „Lunatycy”, „Bracia Karamazow” Lupy, rodzący się Jarzyna, Warlikowski, Kleczewska. To zarażało, zachwycało. Wtedy podjąłem decyzję, że będę pisał zarówno o kinie, jak i – jeżeli się uda – o teatrze. Tak się stało.

Od tamtej pory, czyli od jakichś trzech dekad, prowadzę swoje krytyczne życie dwutorowo. Piszę o filmie z bagażem obejrzanych przeze mnie setek przedstawień, ze znajomością teatralnych kreacji aktorskich, i odwrotnie – o teatrze poprzez kino. To wyłącznie pomaga. Żadnych minusów.

Większość, zdecydowana większość recenzji zamieszczonych w tomie (jakieś 95 procent na pewno), ukazała się wcześniej drukiem lub w portalach. Układ mniej więcej chronologiczny. Nie zmieniałem w tekstach praktycznie niczego, uważając, że to jest także obraz mnie samego. Tak pisałem kiedyś, tak się zmieniałem, być może dojrzewałem krytycznie. Recenzje krótkie, pretekstowe, pisane do gazet codziennych, szersze analizy do uznanych periodyków.

Przygotowując tę książkę, przyglądałem się sobie z ciekawością, z pewnym zaskoczeniem. To ja? Naprawdę ja to pisałem? I jeszcze, że taki model życia był odpowiedni, taka skala i dojrzewanie. Niczego bym nie zmienił.

Teatrowi jestem wdzięczny za lata wspólnoty. Kłócimy się, lubimy czasami mniej, ale zawsze do teatru wracam. Tęsknię i wracam. I jestem pewien, że nic pod tym względem się nie zmieni.

Satysfakcjonuje mnie również moja pozycja wśród krytyków teatralnych – outsidera ze świata kina, a zdaniem niektórych uzurpatora. Nie uważam się za ani za pierwszego, ani za drugiego. Jestem sobą – krytykiem piszącym o teatrze. Bez kompleksów, bez poczucia wyższości czy niższości.

Teatr, „zwierz całkiem żarłoczny”, pochłania mnie i fascynuje. Czasami daje się pogłaskać”.

***

Screenshot

Łukasz Maciejewski

„Zwierz bardzo żarłoczny”

Wydawca: Wydawnictwo Szkoły Filmowej w Łodzi

Rok wydania: 2026

Wydanie I

ISBN: 978-83-67397-52-0

Projekt graficzny i skład: Agnieszka Prus

Liczba stron: 830

Oprawa: twarda