Rekomendacje
Wiosenny numer już dostępny!
Kupisz nas w sklepie internetowym Panaceum, księgarni Bunkra Sztuki, Krzysztoforach, Klezmer-Hois, Muzeum Galicja i Manngha.
Są numery czasopism, które się po prostu przegląda. I są takie, do których się wraca — jak do dobrze znanej ulicy, która za każdym razem prowadzi trochę inaczej. Najnowszy, marcowo-kwietniowy „Kraków i Świat” należy zdecydowanie do tej drugiej kategorii.
Punktem ciężkości tego wydania jest setna rocznica urodzin Andrzeja Wajdy — artysty, który polskie doświadczenie potrafił przełożyć na język zrozumiały pod każdą szerokością geograficzną. Nie jest to jednak numer pomnikowy ani szkolnie rocznicowy. Redakcja świadomie ucieka od tonu akademii ku żywej rozmowie o kinie, pamięci i odpowiedzialności twórcy.
Mocnym otwarciem jest rozmowa Magdy Huzarskiej-Szumiec z Robertem Więckiewiczem — opowieść o pracy z reżyserem, który, jak wspomina aktor, „zostawiał przestrzeń” i obdarzał współpracowników ogromnym zaufaniem. To nie tylko zapis spotkania dwóch artystycznych temperamentów, ale też rzadko spotykany portret Wajdy od kuchni — uważnego, wymagającego, a przy tym dyskretnie prowadzącego swoich aktorów.
Numer dopełniają teksty Tadeusza Lubelskiego, Marii Malatyńskiej i Łukasza Maciejewskiego, układające się w wielogłos o twórcy „Popiołu i diamentu”. Szczególnie ciekawie wypada blok „Wajda. Dozwolony do lat 40”, w którym młodsi autorzy czytają klasykę kina bez nabożnego dystansu — za to z własnym, współczesnym niepokojem.
Ale „Kraków i Świat” tradycyjnie nie zamyka się w jednym temacie. W numerze znajdziemy również wyrazisty reportaż o Zbigniewie Preisnerze, który — odbierając Medal za Mądrość i Odwagę Obywatelską — nie zrezygnował z cierpkiej diagnozy kondycji miasta. Jest esej o przestrzeni pamięci, są wiersze Jarosława Mikołajewskiego, jest ironicznie czujna rubryka Ewy Lipskiej. Jest wreszcie to, co od lat stanowi znak rozpoznawczy pisma: spokojna, ale uważna rozmowa z rzeczywistością.
To wydanie „Krakowa i Świata” czyta się jak mapę napięć — między pamięcią a teraźniejszością, między sztuką a obywatelskim niepokojem, między Krakowem a światem, który coraz rzadziej daje się opisać jednym tonem.
I może właśnie dlatego warto zatrzymać się przy tym numerze na dłużej.
Kupisz nas w sklepie internetowym Panaceum, księgarni Bunkra Sztuki, Krzysztoforach, Klezmer-Hois, Muzeum Galicja i Manngha.