PARTNER PROJEKTU:

thumbnail Po krakosku

Uwaga! Dorian Gray

Janusz M. Paluch
Po krakosku Janusz M. Paluch

Nowy spektakl w Teatrze Proxima!

Ryzykowne przedsięwzięcia krakowskiego Teatru Nowego Proxima zawsze mnie ekscytują, choć – co tu dużo ukrywać – balansowanie na granicy swoiście rozumianej przyzwoitości (ta granica w Krakowie, podczas ubiegłorocznego Międzynarodowego Festiwalu Boska Komedia, została bardzo przesunięta – vide spektakl Sodoma w reżyserii Piotra Mateusza Wacha, czy Rok, w którym nie było lata w reżyserii Florentiny Holzinger z berlińskiego Volksbühne am Rosa-Luxemburg-Platz) burzy wewnętrzny ład, poczucie estetyki, a nawet wywołuje bunt… Z drugiej jednak strony – też ciekawość.

Nie zdziwiło mnie więc wyzwanie, jakie podjął Teatr Nowy Proxima realizacją spektaklu Dorian Gray, w adaptacji i reżyserii Piotra Siekluckiego. Zaskoczyło jednak, że do niełatwego spektaklu – w dodatku muzycznego – postanowiono zaangażować wyłącznie młodych aktorów związanych z Wydziałem Aktorskim Uniwersytetu Frycza Modrzewskiego.

Eksperyment generalnie się powiódł. Budząca wyobraźnię scenografia i – jak zawsze – niezwykłe kostiumy (Łukasz Błażejewski) zostały wzmocnione perfekcyjną reżyserią światła (Wojciech Kiwacz) i muzyką – sprawna realizacja dźwięku (Bogdan Czyszczan) wraz z oryginalnymi kompozycjami i aranżacjami śpiewanych przez aktorów utworów (Paweł Harańczyk). Z niełatwym wyzwaniem, bo tchnącym myszką tekstem, opublikowanej przecież w 1890 roku przez Oskara Wilde’a skandalizującej powieści „Portret Doriana Graya” (pierwsze wydanie polskie książki Wilde’a w tłumaczeniu Marii Feldmanowej ukazało się w 1905 roku), borykał się reżyser Piotr Sieklucki z udanym skutkiem. Powieść opowiada o kulcie piękna, ludzkiej pysze i marzeniu o wiecznej młodości, ale i cenie jaką płaci człowiek próbujący oszukać czas. Na scenie, w roli głównej Doriana Graya, zaprezentował się Jakub Ormaniec. Bijące z jego oblicza młodość, ale i piękno – o tym przecież marzy Dorian, wiecznym pięknie i nieśmiertelności – są przekonujące… Młody aktor, sprawny wokalnie i aktorsko, może widza zachwycić. Dostrzeżemy spontaniczność i beztroskę w pierwszych scenach, które z wolna przechodzą w wyraźne zniechęcenie, zmęczenie życiem. W końcu brutalne odrzucenie miłości, i tragedia zakochanej w nim aktorki Sybilli (Alicja Bednarz, rola wymienna z Julią Smolarek). Pełna delikatności i smutku pieśń Sybilli, kompletnie nie wzruszają cynicznego już i bezwzględnego Doriana, a gest współczucia wobec matki Sybilli (Ewelina Chomeniuk), jest chyba ostatnim odruchem jego człowieczeństwa. Gdy zabija Basila (Bartosz Rułka), autora jego niezwykłego portretu, kochanka i przyjaciela, który przyszedł pożegnać się przed wyjazdem do Paryża, zaprasza do swego domu przyjaciela z dawnych czasów, Naukowca (Krystian Kostow), zmuszając go bezwzględnym szantażem do dematerializacji zwłok zamordowanego malarza. Wtedy kominek zamienia się w piec krematoryjny, a poruszający song w wykonaniu Kostowa o „neutralizacji ciała” mrozi krew w żyłach. Z mroków, z ciemności, po wielu latach (w ciągu kilku minut starzejemy się o kilkanaście lat!) wyłaniają się, jak grobowe mary, postaci z podrzędnej knajpy, domu schadzek, w której króluje piękna Prostytutka (Milena Kolaj), mająca odwagę nazywać Doriana Diablim Synem… To w tym domu schadzek, Doriana usiłuje zabić James – brat Sibilli (Jakub Kalinowski), od lat noszący się z zamiarem zemsty, ale zwodzi go młodzieńczy wygląd niestarzejącego się przecież Doriana.

Spektakl, choć opowiadający o realiach XIX-wiecznych, to jednak dzieje się współcześnie, w świecie cyfrowym, w którym obecność robotów zaczyna być normą. Jesteśmy świadkami, jak powstaje portret pięknego młodzieńca. Jego wizerunek z czasem ulega stopniowemu niszczeniu, starzeniu się, gdy sam Dorian – mimo upływu czasu się nie zmienia.

Niezwykłego kolorytu spektaklowi nadaje Lord Henry (Artur Wójcik), postać zagrana groteskowo, niezwykle wyraziście, którego fascynuje Dorian. Zdradzana przez niego żona (Agnieszka Murawska) usiłuje z kolei uwieść Doriana. Spektaklowi od początku towarzyszy tajemnicza postać Wuja Doriana, ale i Żyda (Marcin Mróz) – właściciela teatru, w którym w szekspirowskich spektaklach występowała aktorka Sybilla, właściwie sprzedana przez matkę właścicielowi teatru… Każdy też zwróci uwagę na drugoplanową rolę Służącego (Paweł Fahradyan), słodkiego chłopaczka z zakręconym na czole loczkiem, wszak w tak wytwornym domu bogatego i znanego w towarzystwie Doriana Graya, nie mogło przecież zabraknąć usłużnego i zakochanego w swym panu lokaja…

Warto zaznaczyć, że muzyczna, teatralna opowieść o Dorianie Grayu, wybrzmiała w tej formie pierwszy raz nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Anachroniczny język, niedzisiejsze – choć współcześnie zaprojektowane – kostiumy, ale tamtejsze problemy, nie tylko chęci bycia wiecznie młodym za wszelką cenę, ale i okrucieństwa, niewolenia – także ludzi, wszechobecnego cynizmu, nie zmieniły się do dzisiaj. Wszak w tych dniach świat żyje aferą Epsteina… Nieprzypadkowo też – specyficznego – psa Dorian przypina na łańcuchu, z którego nie może się oswobodzić, a Sybilla jest niewolnicą dyrektora teatru, który kupił ją od matki… Spektakl, mimo wielu zabiegów reżyserskich, wydaje się być statyczny, prezentowane przez młodych aktorów kwestie zbyt egzaltowane, a może celowo przerysowane? Czuło się też jakby „szkolne ustawienia” aktorów, a może to tylko nawiązania do teatru tradycyjnego, do którego tak wielu widzów wciąż jeszcze tęskni? W niczym to nie uwłacza debiutującym aktorom, ani poprawnie zaprezentowanemu spektaklowi. Warto, a może nawet trzeba obejrzeć kolejną realizację sceniczną przygotowaną przez Piotra Siekluckiego. Natomiast młodym adeptom sztuki teatralnej należy życzyć sukcesów na niełatwej artystycznej drodze!

Teatr Nowy Proxima w Krakowie: Oskar Wilde „Dorian Gray”, adaptacja i reżyseria – Piotr Sieklucki; scenografia i kostiumy – Łukasz Błażejewski; muzyka – Paweł Harańczyk; ruch sceniczny – Karol Miękina; asystent scenografa i charakteryzacja – Artur Świetny; charakteryzacja – Julia Kubacka; reżyseria światła – Wojciech Kiwacz; realizacja dźwięku – Bogdan Czyszczan. Obsada: Jakub Ormaniec, Artur Wójcik, Agnieszka Murawska, Alicja Bednarz, Bartosz Rułka, Ewelina Chomeniuk, Jakub Kalinowski, Julia Smolarek, Krystian Kostow, Marcin Mróz, Milena Kolaj, Paweł Fahradyan. Premiera: 21 lutego 2026 rok.