Rekomendacje
Teatr Słowackiego: Koriolan, Szekspir i Klata
„Koriolan” na Scenie Domu Machin Teatru im. Juliusza Słowackiego
Na Scenie Dom Machin Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie zaprezentowano premierę spektaklu Wiliama Szekspira „Koriolan” w reżyserii i według scenariusza Jadwigi Klaty.
„Koriolan” jest podobno jedną z najtrudniejszych i nieczęsto prezentowanych na teatralnych scenach tragedii. Szekspir napisał ją w 1623 roku. Warto wspomnieć, że tuż przed premierą – 23 kwietnia – przypadła 410. rocznica śmierci Szekspira. Podczas spotkania z dziennikarzami dyrektor teatru Krzysztof Głuchowski, powiedział, że debiutującą reżyserkę spektaklu poznał w 2025 roku, kiedy „Koriolan” prezentowany był w formule work in progres podczas Konkursu o Nowego Yoricka na 29. Festiwalu Szekspirowskim w Gdańsku, organizowanym przez Gdański Teatr Szekspirowski. Zatem młoda, debiutująca reżyserka, pełna wiary i buntu – co oglądając spektakl widzimy, słyszymy i czujemy…
Pierwsze, co zauważymy wchodząc do sali teatralnej, to niesamowita scenografia autorstwa Wojciecha Miksy. Aktorzy występują bowiem w wykopanym w ziemi dole. Można domniemywać, że jest to regularny wykop archeologiczny, w profilach którego dostrzegamy mnóstwo rozbitych fragmentów architektonicznych, ukazujących następujące po sobie na przestrzeni wieków zniszczenia – wojenne, ale i po możliwych trzęsieniach ziemi, pożarach miasta – gromadzące się fragmenty architektoniczne w kolejnych warstwach. Główny bohater, legendarny Gnejusz Marcjusz, wódz, który w 493 roku p.n.e. zdobył dla Rzymu miasto Korioli należące do wrogiego ludu Wolsków, w związku z czym otrzymał przydomek Koriolan. W roli młodego, męskiego i bezwzględnego dowódcy zobaczyliśmy Alinę Szczegielniak, pomimo przekonującej gry, jednak kruchej kobiety, czego nie kryje ani strój ani wojowniczy makijaż. Widać to szczególnie w zestawieniu z Aufiliuszem, dowódcą Wolsków – Tomaszem Wysockim.
Siedzimy więc nad tym dołem, na poziomie XXI wieku i obserwujemy wydarzenia sprzed około 2400 lat, zapisane przez Szekspira w XVII wieku. I gdyby nie trochę archaizujący język i świadomość czasu, kiedy dzieło powstało, opowieść o Koriolanie moglibyśmy odnieść do współczesności. A może do przyszłości, wszak postaci nie są ubrane w kostiumy z tamtych epok, a raczej nawiązują do jakichś futurystycznych, komiksowych postaci mrocznej przyszłości (kostiumy projektowała Zuzanna Tymińska)? Tak, te przyszłe czasy jawią nam się znowu jako niestabilne, mocno nieprzyjazne, choć jeszcze „przedwojenne”, z ponownie płynącym zagrożeniem ze wschodu. I ta pieśń Jessiego Wellesa „Wojna to nie morderstwo”, jakby chciała usprawiedliwić, albo już usprawiedliwiać całe nadchodzące zło?
Powinna nas zadziwiać postawa głównego bohatera – choć Koriolan jest na scenie kobietą. Z jednej strony euforia tłumu, która wyniosła go na wyżyny władzy, z drugiej buta i pogarda dla plebejuszy… A kiedy trzeba stanąć przed sądem, schronienie u wrogich Wolsków… Skąd znamy takie postawy? A później powrót do bram Rzymu z wrogimi siłami i nagłe otrzeźwienie po spotkaniu z matką (świetna rola Bożeny Adamek jako Wolumni – matki Koriolona!) i Wirgilią – żoną głównego bohatera (w tej roli Oliwia Durczak). Zdrada Wolsków musiała skończyć się śmiercią głównego bohatera.
Nie zaskakują nas zatem sformułowane przez twórcę w XVII wieku pytania o honor, zdradę, odwagę, okrucieństwo, które stawia nam młoda reżyserka – Jadwiga Klata. Sięgnięcie przez nią po trudną sztukę Wiliama Szekspira to niezwykła odwaga, ale i wyzwanie rzucone samej sobie. Zaczynać artystyczną drogę od wysokiego „c”? A może ta młodzieńcza odwaga bierze się stąd, że to co mówił Szekspir w swym „Koriolanie” jest niezwykle aktualne. Czy wyjdziemy z teatru wzmocnieni, czy jeszcze bardziej pogrążeni w obezwładniającej nas powszechnej depresji? To już indywidualne poczucie każdego z nas! A z Jadwigą Klatą pewnie nie raz i nie dwa jeszcze się spotkamy. Wszak do młodych należy przyszłość!
Teatr im. Juliusza Słowackiego: Scena Dom Machin, Wiliam Szekspir „Koriolan”, scenariusz i reżyseria – Jadwiga Klata, tłumaczenie – Jerzy S. Sito, scenografia, światło – Wojciech Miks, kostiumy – Zuzanna Tymińska, muzyka – Kuba Dyniewicz, miks i mastering muzyki – Jędrzej Mankiewicz, choreografia – Eryk Pawłowski, inspicjent – Bartłomiej Oskarbski, producent – Bartosz Jelonek, asystentka producenta – Aneta Tys. Obsada: Bożena Adamek, Oliwia Durczak, Alina Szczegielniak i Tomasz Wysocki. Premiera: 24 kwietnia 2026 r.
Ilustracja: fot. Joanna Siwiec, dzięki uprzejmości Teatru