Rekomendacje
Nowy numer już za chwilę!
A co dla Was przygotowaliśmy?
„Nie tylko wiedza o społeczeństwie, lecz cały nasz dorobek nosi charakter historyczny. Po ziemsku rzecz biorąc, to historia – ta pospolita, więc rzeczywista – stworzyła etykę i moralność, pojęcie ojczyzny i wyobrażenie o ludzkości” – pisał w 1969 roku wybitny eseista historyczny Paweł Jasienica, podsumowując swój (ogłoszony długo po śmierci Autora, bo w 1985 roku, ale potem głośno dyskutowany) szkic Rozważania o wojnie domowej.
Po czym precyzował – właśnie w kontekście wojen toczonych wewnątrz społeczeństw i narodów: „Wiedza o historii przynosi niekiedy wnioski nadające się do teoretycznego porównania z odkryciami przyrodniczym. Prace badawcze Pasteura i Kocha dały między innymi ten skutek praktyczny, że chirurgiem, który by zaniechał umycia dłoni i wydezynfekowania narzędzi przed operacją, zajmie się prokurator. Nic niestety nie zabezpiecza ogółu przed działaczami politycznymi odrzucającymi zasadę podziału władz i nieustannej kontroli nad nimi. Zaś znacznie starsze od Monteskiusza doświadczenie historii pozwala stwierdzić, że skoncentrowana i pozbawiona hamulca wszechwładza skutkuje równie błogo jak wypuszczone na swobodę zarazki tężca. Może nawet sprawniej, skoro w XX stuleciu przyszło z musu do stworzenia pojęcia »zbrodni przeciwko ludzkości«”.
To jest przyczyną, że tyle miejsca w tym numerze „Krakowa i Świata” poświęcamy – pozornie tylko – historii, a nawet, o zgrozo!, polityce. Po prostu: kiedy się żyje w tej części świata (a także Europy), to od polityki uciec nie sposób. Losy ludzkie są wszak nią brutalnie naznaczone.
A jeszcze przecież ostatnie lata przyniosły kolejne – jak się okazuje – nasilenie trudnych narodowych podziałów. Nawet zatem uznając się za pięknoducha, nie sposób od tego uciec.
Próbujemy zatem problem opisać – i to piórami najwybitniejszych znawców polskich dziejów i narodowej duszy: Adama Michnika, Wiesława Władyki, Andrzeja Romanowskiego, Marcina Celińskiego i innych. Ku refleksji i zadumie.
Ale jest i coś dla radyklanych pięknoduchów: ot choćby rozmowa o sztuce słuchania muzyki (ale też o prawach twórców) z kompozytorem i dyrygentem (ale i prezesem stowarzyszenia ZAiKS) Miłoszem Bembinowem. Czy fragmenty powieści naszej koleżanki Magdy Huzarskiej Szumiec o jej rodzinie naznaczonej Holokaustem, ale i tym, co zdarzyło się po nim – życiu w cieniu wojny, która formalnie dawno się skończyła, ale wciąż trwała w snach, w lękach i milczeniu kolejnych pokoleń.
Tak będzie i w następnych numerach „Krakowa i Świata” – chcemy zająć się sprawami tu i teraz dla nas trudnymi, nie zaś uciekać w idee dobro- czy błogostanów. Wszak czasy są niełatwe, a powinniśmy im sprostać.