Słowo
Małgorzata Polzer
Lipiec w Lignac – coroczne spotkanie
Liście kurczowo trzymały się drzewa
W końcu, spadły, zwarzone gorącem
Szybowały na czerwony dywan
Nie latający, ale perski
Fotele przy dywanie, tworzyły krąg
Czekały na zasiedlenie
Przyszli licznie
Prasowanie zmarszczek, nie pomogło
Można się rozpoznać po głosie i geście
Ach to ty!
Okrzyk rozwiewa wątpliwości
Cykady przycichły, czekają na wieczór
Jaskółki zasiedlają opuszczone domy
Mirabelki spadają bezstresowo, po cichu
Drobna grusza pod ciężarem owoców, ledwie stoi
Zegar z niewysokiej kościelnej wieży
Bije bim i bom, ospale
Matka Polka
Jak to egzotycznie brzmi na francuskiej ziemi
Przy powrocie w ciemnościach, że oko wykol
Sowa zastępuje drogę
W jej oczach odbiły się reflektory
Lignac 29.08.2025
(Wiersz pochodzi z najnowszego tomu Szczelina nieścisłości, Wydawnictwo Księgarnia Akademicka, Kraków 2026).


Małgorzata Polzer urodziła się w Stalowej Woli. Dorastała w pobliskim Rozwadowie. Jest absolwentką prawa administracyjnego na Uniwersytecie Jagiellońskim. Przez lata pracowała jako przewodnik po Krakowie i Wawelu, dzieląc się z turystami swą pasją do historii i sztuki. Związana jest z Kołem Młodych przy Krakowski Oddziale Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Debiutowała tomem My w 2024 roku. Obecnie do księgarń trafił jej drugi tom wierszy Szczelina nieścisłości.