Po krakosku
M. Wańkowicz, Kraków i spotkanie
Tradycyjne spotkania Kresowian w Krakowie odbywają się raz w miesiącu – w pierwszy wtorek – tradycyjnie w Klubie Dziennikarzy Pod Gruszką Biblioteki Kraków. Wczoraj (3 lutego 2026 roku) gościem był Grzegorz Nowak, badacz i popularyzator twórczości Melchiora Wańkowicza, który na zaproszenie organizatorki spotkań Anny Stengl (naszej prenumeratorki i stałej czytelniczki) przyjechał do Krakowa z Wielkopolski. […]
Tradycyjne spotkania Kresowian w Krakowie odbywają się raz w miesiącu – w pierwszy wtorek – tradycyjnie w Klubie Dziennikarzy Pod Gruszką Biblioteki Kraków. Wczoraj (3 lutego 2026 roku) gościem był Grzegorz Nowak, badacz i popularyzator twórczości Melchiora Wańkowicza, który na zaproszenie organizatorki spotkań Anny Stengl (naszej prenumeratorki i stałej czytelniczki) przyjechał do Krakowa z Wielkopolski. Jak mówił, jego dziadek i ojciec byli wiernymi czytelnikami książek tego niezwykłego pisarza, a on – pomimo zawodu nie mającego nic wspólnego z pisarstwem czy badaniem literatury (z zawodu jest hipiatrą – lekarzem weterynarii specjalizującym się w leczeniu koni) – przejął po nich tę fascynację, z tą różnicą, że stał się znanym i cenionym ekspertem w dziedzinie „Wańkowiczologi”, edytorem wydań książek Melchiora Wańkowicza („Na tropach Smętka”, Wydawnictwo Księży Młyn, Łódź 2022), a ostatnio też wydawcą. Książka Melchiora Wańkowicza, którą przywiózł na spotkanie, „Znowu siejemy w Polsce B”, opublikował w 2024 roku w założonym przez siebie we Wrocławiu Wydawnictwie Meleditorium.

Niezwykła jest historia tej książki. Powstała w czasie podróży pisarza po Kresach w latach 1937-1938, miała ukazać się jesienią 1939 roku. Kilka maszynopisów książki rozproszonych w różnych miejscach Warszawy spłonęło w czasie wojny. Pisarz świadomy wagi swego dzieła, rozpoczął odtwarzanie książki jeszcze w czasie wojny. Przygotowywał ją z nadzieją na wydanie po wojnie. Nie chciano jej opublikować ani na emigracji, tym bardziej w powojennej Polsce… Maszynopis złożył Wańkowicz w Ossolineum we Wrocławiu w latach 60-tych XX wieku, gdy ostatecznie stwierdził, że w tamtej rzeczywistości nie ma żadnych szans na publikację. Wierny czytelnik książek Melchiora Wańkowicza zna fragmenty „Znowu siejemy w Polsce B” chociażby z najpiękniejszej książki jaka wyszła spod jego pióra „Ziele na kraterze”.
Nota bene – Grzegorz Nowak opracowuje tę książkę dla wydawanej przez Zakład Narodowy Ossolińskich Serii Biblioteki Narodowej. W swych kresowych reportażach opowiada o podróżach po północno-wschodnich Kresach Rzeczpospolitej – dzisiaj dodajemy w tym przypadku określenie „dawnych”. W części tych podróży towarzyszyła mu młodsza córka Marta zwana też Tirliporkiem ale znana również jako Sancho Pansa. Pokazuje egzotykę i piękno, ale ubóstwo tamtych stron. Wyraźnie wskazuje zagrożenia płynące zza wschodniej granicy, zarówno ze strony bolszewickiej Rosji, ale i niemieckiego Königsberga. Od 1939 roku granice się zmieniły, przybliżyły się do Warszawy, ale na wschodniej polskiej granicy wprawdzie z Białorusią jest dziko, niebezpiecznie i gorąco, a zagrożenia płynące ze wschodu są równie poważne jak w czasach opisywanych przez Wańkowicza. Podobnie jak ze strony Rosji, z Kaliningradu, czyli Królewca… Tyle, że dzisiaj mierzymy nie czas przelotu nad Warszawę samolotów, ale rakiet… I nie niemieckich, a rosyjskich… Pokazuje to, że zmieniły się ustroje, granice, od ponad 50 lat nie ma już Melchiora Wańkowicza, a jego książki – także ta przywrócona przez jej redaktorów, prof. Urszulę Glensk – literaturoznawczynię i krytyczkę literacką zajmującą się reportażem – i Grzegorza Nowaka z „banicji” – wciąż są aktualne.
Książka została wydana według recepty Melchiora Wańkowicza – zawiera kilkaset wykonanych przez niego fotografii prezentowanych w tekście, oprócz bibliografii, znajdziemy też indeks nazwisk, nazw geograficznych, fotografii i grafik. Mistrz Wańkowicz byłby zadowolony i dumny nie tylko ze swej książki, ale i jej wydawców. Trzeba też nadmienić, że wstępem tom opatrzyła Urszula Glensk, a posłowie napisał Grzegorz Nowak.
Grzegorz Nowak opowiadał też o niezwykłej kulturotwórczej roli Wańkowicza dla polskiej kultury. Dzielił się niepokojem o jego dzieło, które wydaje mu się jest w odwrocie. Dowodem jest to, że książki „Znowu siejemy w Polsce B” nie chciało wydać żadne polskie wydawnictwo! Szczęśliwie dla dzieła Wańkowicza stoją na straży pamięci o nim tacy wspaniali ludzie jak Grzegorz Nowak, Urszula Glensk czy – mieszkająca na stałe w USA – Aleksandra Ziółkowska-Boehm, autorka wielu ważnych książek poświęconych Wańkowiczowi. Warto nadmienić, że dzięki niej, w USA ukazało się w ubiegłym roku tłumaczenie najważniejszej książki Melchiora Wańkowicza „Bitwa o Monte Cassino”.

Elektryzująca dla miłośników pisarstwa Wańkowicza jest także przekazana przez Grzegorza Nowaka zapowiedź, że prawdopodobnie w roku przyszłym ukaże się kolejna nieznana książka Melchiora Wańkowicza o Johnie Fitzgeraldzie Kennedym – prezydencie USA zamordowanym w Dallas przez zamachowca. To jedna z książek, która nie mogła się ukazać w Polsce, pochodząca z półki, którą pisarz nazywał „Powązki”. Wydawnictwu Meleditorium należą się gratulacje i podziękowania!
Ilustracje: Autor