Rekomendacje
Karol Estreicher: Ostatni z rodu…
Biografia niezwykłego człowieka i nowa publikacja.
To biografia znanego uczonego, wymykającego się jednoznacznym ocenom i opiniom. Bo powiedzieć o Karolu Estreicherze juniorze, profesorze UJ i historyku sztuki, to nic nie powiedzieć. Pisać o tak bogatej i złożonej osobowości to niełatwe zadanie, ale Tomasz Siewierski i Artur Wójcik stworzyli dzieło kompetentne, wnikliwe, a w dodatku bardzo ciekawe.
Karol Estreicher junior był jednocześnie historykiem sztuki, bibliografem, pisarzem, tłumaczem, rewindykatorem polskich dóbr kultury po II wojnie światowej, autorem koncepcji ostatniej przebudowy Collegium Maius, gdzie według własnego pomysłu zorganizował Muzeum UJ, literatem, erudytą, autorem sztuk teatralnych, gawędziarzem oraz charyzmatycznym uczestnikiem życia towarzyskiego Krakowa.

Biografia ostatniego z Estreicherów stwarza okazję do przypomnienia tej znanej rodziny, która jest tak wpisana w historię Krakowa jak bez mała Kościół Mariacki czy Uniwersytet Jagielloński. Estreicherowie nieprzerwanie od XVIII wieku są związani z Krakowem i każdy z ich przedstawicieli zostawił ślad w historii miasta.
Początki rodu sięgają Dominika Oesterreichera (1750–1809), urodzonego na Morawach protoplasty rodziny, zaproszonego do Polski przez Hugona Kołłątaja. Początkowo pracował w Warszawie jako nadworny malarz króla Stanisława Augusta, a w 1782 roku przybył do Krakowa, gdzie objął stanowisko profesora rysunku w Szkole Głównej Koronnej, czyli ówczesnym Uniwersytecie Jagiellońskim. Kupił kamienicę przy placu Szczepańskim i stał się krakowskim mieszczaninem. Był malarzem oraz cenionym rzemieślnikiem, wykonywał mozaiki z kolorowych metali i masy perłowej, a także meble artystyczne.
Spolszczonego zapisu nazwiska – Estreicher – zaczął używać urodzony w Krakowie jego syn Alojzy. Rodzina już całkowicie się spolonizowała. Alojzy Estreicher (1786–1852) ukończył Wydział Medyczny Szkoły Głównej Krakowskiej, pracował jako lekarz, a potem zdecydował się poświęcić uniwersyteckiej karierze dydaktycznej. Był profesorem historii naturalnej i botaniki na Wydziale Filozoficznym, a w latach 1831–1833 rektorem UJ. Jemu zawdzięczamy wspaniały Ogród Botaniczny, którego był dyrektorem w latach 1809–1843.
Karol Estreicher senior (1827–1908), był twórcą monumentalnej Bibliografii polskiej, obejmującej niemal kompletny dorobek piśmiennictwa polskiego wydanego w kraju i za granicą, a dotyczącego Polski. Dzieło obejmujące lata 1470–1889 zaczęło ukazywać się w 1872 roku. Do 1908 roku wydał 22 tomy. Jego pracę kontynuowali syn Stanisław i wnuk Karol.
Stanisław Estreicher (1869–1939) studiował historię prawa i historię literatury, słuchał również wykładów z ekonomii politycznej, etnografii i socjologii. Uzupełniał studia na uniwersytetach w Wiedniu i Berlinie. Niezależnie od studiów interesował się sztuką, przyjaźnił się ze Stanisławem Wyspiańskim, Józefem Mehofferem i Henrykiem Opieńskim. Od 1906 roku był profesorem zwyczajnym, pełnił funkcje dziekana Wydziału Prawa, prorektora i rektora UJ. Należał do grona współzałożycieli Towarzystwa Miłośników Historii i Zabytków Krakowa.
Jako prorektor UJ powołał do życia nowe katedry i zakłady oraz pozyskał tereny pod rozbudowę uczelni, dokonał także reorganizacji Archiwum UJ. Aresztowany przez Niemców 6 listopada 1939 roku w trakcie Sonderaktion Krakau, zmarł w obozie koncentracyjnym w Sachsenhausen.
W rodzinie z takimi tradycjami urodził się i wzrastał Karol Estreicher junior (1906–1984). Oprócz rodziny duży wpływ na kształtowanie się tej niezwykłej osobowości miał jego nauczyciel gimnazjalny Leon Chwistek – słynny malarz, formista i oryginalny filozof. Chociaż uczył matematyki, której Karol nie lubił, dużo rozmawiał z nim o sztuce i opowiadał o teatrze. Zapraszał go do siebie na spotkania, w których udział brała śmietanka artystyczna ówczesnego Krakowa, między innymi Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Magdalena Samozwaniec, bracia Pronaszkowie i Tytus Czyżewski.
Karol, zainspirowany przez Chwistka, w 1925 roku rozpoczął na UJ studia z historii sztuki i archeologii klasycznej – kierunków wówczas elitarnych. Po ich ukończeniu napisał rozprawę doktorską, obronioną w 1932 roku z oceną celującą. Pracował jako asystent-wolontariusz w Zakładzie Historii Sztuki UJ, a dopiero w 1935 roku otrzymał etat starszego asystenta kontraktowego. Publikował wiele prac naukowych, dużo podróżował i właśnie podczas oglądania renesansowych zabytków we Włoszech stwierdził, że przebudowane w XIX wieku w stylu pseudogotyckim Collegium Maius powinno powrócić do pierwotnego, XV-wiecznego kształtu.
Bezkompromisowe dążenie Estreichera do przeprowadzenia tej przebudowy przysporzyło mu tyluż wrogów, co sojuszników, ale dopiął swego, a jego często niekonwencjonalne postępowanie zyskało mu miano „profesora chuligana”.
Niezwykłym szacunkiem i troską otaczał wszelkie zabytki. Po Anschlussie Austrii w 1938 roku, kiedy wojna wisiała w powietrzu, wymógł na władzach zabezpieczenie szczególnie cennych dzieł, między innymi ołtarza Mariackiego Wita Stwosza i skarbca katedralnego na Wawelu. Figury z ołtarza osobiście przetransportował do Sandomierza, gdzie ukryto je w katedrze i seminarium duchownym.
W pierwszych dniach września 1939 roku, po powrocie do Krakowa, który był już bombardowany, wraz z Adamem Bochnakiem umieścił w skrytce pod Collegium Novum najcenniejsze uniwersyteckie przedmioty. 4 września rano, pożegnawszy rodziców, udał się na tułaczkę. Od 7 września zaczął prowadzić dziennik, nazwany Dziennikiem wypadków. Prowadził go do końca życia, dzięki czemu znamy wiele szczegółów z jego biografii.
Jak wielu wówczas Polaków, dotarł do Budapesztu, gdzie w Konsulacie Generalnym RP skontaktowano go z gen. Władysławem Sikorskim w Paryżu, znajomym jego ojca. Otrzymał paszport i status wysłannika z pocztą dyplomatyczną. Wyjechał do Francji i odtąd zaczęła się jego służba u boku Sikorskiego, z którym przeniósł się także do Londynu.
Na emigracji docierały do niego tragiczne wieści z Polski: o śmierci ojca w hitlerowskim obozie, o śmierci matki i o wywiezieniu przez Niemców ołtarza Wita Stwosza. 1 kwietnia 1940 roku został powołany na stanowisko kierownika Komisji Rejestracji i Rewindykacji Polskich Dóbr Kulturalnych. Od tej pory zaczął tropić losy zrabowanych przez Niemców cennych zabytków. Relacje z jego działań i podróży po objętej wojną Europie, podejmowanych w celu odzyskania i ochrony zabytków, a także opisy rejsu do Kanady i lotu do Stanów Zjednoczonych przypominają niemal fragmenty powieści przygodowej, a może nawet awanturniczej.
Na emigracji mierzył się z dylematem, czy po wojnie wrócić do kraju. Siostra z rodziną postanowiła zostać w Londynie, jego zaś zżerała tęsknota za Krakowem. Jak wiadomo, wrócił. Wcześniej jednak zlokalizował wywieziony przez Niemców ołtarz Wita Stwosza, który przetrzymywano w bunkrze pod Norymbergą. W działaniach tych pomógł mu Emeryk Czapski, doradca polityczny Polskiej Misji Wojskowej.
W lipcu 1945 roku Estreicher wrócił do Krakowa, a pod koniec października udało mu się uzyskać zezwolenie na podróż do Norymbergi w celu odzyskania cennego zabytku. 14 listopada 1945 roku ze wzruszeniem oglądał w bunkrze pod Norymbergą ocalone dzieła. Dopiero jednak 28 kwietnia 1946 roku z Norymbergi wyruszył transport złożony z 27 wagonów wypełnionych cennymi, zrabowanymi zabytkami. 30 kwietnia dotarł on do Krakowa.
Liczne międzynarodowe kontakty z historykami sztuki, a także te nawiązane podczas pobytu za granicą, zwróciły na niego uwagę Służby Bezpieczeństwa PRL. Estreicher był inwigilowany, ale wobec braku dowodów przestano się nim interesować.
Autorzy biografii rzucają również światło na prywatne życie swojego bohatera. Dowiadujemy się, że 14 czerwca 1946 roku wziął ślub z Teresą Lasocką w kościele św. Anny oraz że małżonkowie stworzyli swój azyl w domu na Woli Justowskiej, przy ulicy Sarnie Uroczysko. Przyjmowali tam rodzinę, ale również takich gości jak premier Józef Cyrankiewicz.
Karol stał na straży rodzinnej tradycji, miał obsesyjną potrzebę gromadzenia wszelkich pamiątek i dokumentów związanych z rodziną. Uważał się za kontynuatora rodzinnej spuścizny. Był ostatnim z rodu…
Najwięcej czasu, a może też i serca, poświęcał Collegium Maius, ale to bardzo obszerny temat, więc odsyłam na karty biografii, której autorzy stworzyli kompletne kompendium wiedzy o wyjątkowym człowieku. Jego bogatym życiorysem, talentem, wiedzą i zainteresowaniami można by obdzielić wielu.
Omawiana biografia ożywiła nie tylko wspomnienia o rodzinie Estreicherów, ale też stare mury Collegium Maius.

Tomasz Siewierski, Artur Wójcik, Karol Estreicher, Warszawa 2026, PIW
Ilustracja główna: Karol Estreicher (drugi z lewej) i amerykańscy żołnierze prezentujący odzyskaną Damę z gronostajem, Norymberga 1946, Autorstwa Monuments, Fine Arts, and Archives program – https://www.monumentsmenfoundation.org/archives/photos, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=66369039
