Po krakosku
Krótkie formy, wielkie tematy. Etiuda&Anima 2026
Za nami 33. edycja festiwalu Etiuda&Anima. Jury wyłoniło zwycięzców w trzech tegorocznych konkursach: Etiuda, Anima oraz Anima PL. Wśród nagrodzonych produkcje z łódzkiej filmówki, Brazylii, Hiszpanii i USA.
Na ekranie
W ubiegłym tygodniu odbyły się festiwalowe pokazy, podczas których publiczność miała okazję zobaczyć filmy konkursowe. Szczególnie interesujący okazał się środowy seans. W programie znalazły się między innymi Żuczki Piotra Chmielewskiego, późniejszy laureat nagrody dla najlepszej polskiej animacji oraz wyróżniony przez jury film Ultra Strong Catherine Lepage.
Ten drugi utrzymany w lekkiej, przyjemnej dla oka konwencji, opowiada o losach młodej Catherine – początkowo nieśmiałej nastolatce, która szybko staje się zupełnie inną wersją siebie, by zaimponować chłopakom ze swojego otoczenia. Bohaterka mierzy się z rozczarowaniem i dopiero po długim czasie odkrywa, że nie musi dopasowywać się do cudzych oczekiwań, żeby zasługiwać na akceptację.

Podobny ciężar emocjonalny kryje się w animacji Bo dziś jest sobota. Guimarães opowiada historię matki, która w zamieszaniu codzienności próbuje wyłuskać chociaż chwilę dla siebie. Dom, dzieci, codzienne sprawy, a także konieczność pamiętania o wszystkim nie pozwalają jej na moment wytchnienia. W końcu wybucha. Bohaterki próbują sprostać narzuconym im rolom, być partnerkami, kochankami, matkami, tracąc przy tym przestrzeń na własne pragnienia.
Środowy blok nie ograniczał się jednak do tematów społecznych czy osobistych. W programie znalazły się również animacje podejmujące kwestie środowiskowe oraz te opowiedziane za pomocą bardziej eksperymentalnych środków wyrazu. Siłą tych animacji jest ich różnorodność: formalna, kulturowa, emocjonalna. Nawet najkrótsza forma może przecież opowiedzieć o samotności, bliskości, wolności, odpowiedzialności i potrzebie bycia sobą.
Laureaci
Werdykt 33. edycji festiwalu przyniósł uznanie twórcom z kilku krajów. W konkursie Etiuda Grand Prix, czyli Złotego Dinozaura, zdobył Krótki film o wojnie Nadima Suleimana, zrealizowany w łódzkiej Szkole Filmowej.
Tak jury uzasadniało swój wybór:
…za przejmujące studium tożsamości człowieka, który konfrontuje doświadczenie wojennej przemocy z rolą oprawcy. Doceniamy odwagę i precyzję filmowej formy, dzięki którym granica między inscenizacją a osobistą traumą zaciera się, pozostawiając widza z głębokim niepokojem i pytaniami o mechanizmy przemocy.
Najważniejszą nagrodę konkursu Anima – Złotego Jabberwocky’ego – otrzymał holenderski Nissa Scrim Marcela Tigchelaara, podejmujący temat przemocy domowej i międzypokoleniowego dziedziczenia traum.
Poruszyły nas siła, intensywność i tempo filmu. Bolesny proces konfrontacji z przemocą domową i próby przerwania międzypokoleniowego cyklu przemocy, tak by samemu nie stać się przemocowym rodzicem, został pokazany w niezwykle immersyjny sposób. Efekt wzmacnia minimalistyczna animacja, która podważa nasz sposób postrzegania i zmusza do zakwestionowania własnej perspektywy. Film zostaje z nami na długo po napisach końcowych — i to jest jego największa siła.
Z kolei w konkursie Anima.PL Złotym Żmijem nagrodzono Trzy filiżanki kawy Natalii Krawczuk, a tytuł najlepszej polskiej animacji przypadł Żuczkom Piotra Chmielewskiego.
To pełen gier słownych, ciętego żartu i błyskotliwego humoru film, który opowiada historię żuczków rywalizujących w szkolnej rzeczywistości. Dostają zadanie, którego wykonanie jednym wydaje się proste, a dla innych jest nie do przejścia. Właśnie to staje się przyczynkiem do rozważań nad empatią, uprzywilejowaniem, a także nierównością szans.
