PARTNER PROJEKTU:

thumbnail Rekomendacje

Kiedy przyszłość miała kształt plakatu

Redakcja
Rekomendacje Redakcja

W piątek 22 maja 2026 roku o godz. 17.00 Muzeum X Pawilonu Cytadeli Warszawskiej zaprasza na wernisaż wystawy „Na podbój kosmosu”. Gościem specjalnym będzie Andrzej Pągowski.

Najpierw na niebie pojawił się mały, migający punkt. Sputnik nie wyglądał imponująco: metalowa kula z czterema antenami. Jednak jego sygnał radiowy, wysłany w 1957 roku z orbity, usłyszał cały świat. Był komunikatem prostym i niepokojącym: człowiek przekroczył kolejną granicę, a Związek Radziecki zrobił to pierwszy.

Potem wydarzenia zaczęły następować niemal jak w filmowym montażu. Jurij Gagarin okrążył Ziemię, Aleksiej Leonow wyszedł w otwartą przestrzeń, Neil Armstrong stanął na Księżycu. Rakiety rosły, kombinezony kosmonautów stawały się coraz doskonalsze, a fotografie błękitnej planety zmieniały sposób, w jaki ludzie myśleli o swoim miejscu we Wszechświecie.

Kosmos był jednak nie tylko przestrzenią odkryć. Stał się jednym z największych teatrów zimnej wojny.

Każdy start rakiety miał podwójne znaczenie. Był sukcesem nauki, ale także demonstracją siły. Ten sam silnik, który wynosił statek na orbitę, mógł przenosić głowicę nuklearną. Kosmonauta był badaczem, lecz jednocześnie bohaterem politycznej opowieści. Podbój przestrzeni pozaziemskiej rozgrywał się więc równocześnie w laboratoriach, centrach dowodzenia, telewizji, kinie i na ulicznych słupach ogłoszeniowych.

Właśnie tę ostatnią historię opowiada wystawa „Na podbój kosmosu” w Galerii Plakatu Muzeum X Pawilonu Cytadeli Warszawskiej.

Nie jest to wyłącznie kronika rakiet, orbit i kolejnych rekordów. To również opowieść o tym, jak człowiek próbował narysować przyszłość. Zanim kosmos stał się codziennością satelitów komunikacyjnych, nawigacji GPS i fotografii przesyłanych z Marsa, istniał przede wszystkim jako obraz: srebrzysta rakieta, czerwona planeta, gwiazdy przypominające rozpryski farby i samotna postać kosmonauty zawieszona w bezkresnej czerni.

Na wystawie zobaczymy plakaty, grafiki, znaczki, medale i plakiety upamiętniające najważniejsze etapy eksploracji kosmosu. Muzealne zbiory pokazują zarazem ewolucję komunistycznego marzenia – od pierwszych sputników, przez kult kosmonautów, aż po moment, w którym radziecka opowieść o nieuchronnym triumfie zderzyła się z amerykańskim lądowaniem na Księżycu. Ekspozycja przypomina, że kosmiczna rywalizacja była zarówno wielkim przedsięwzięciem cywilizacyjnym, jak i częścią kultury politycznej XX wieku.

Szczególną rolę odgrywają prace wybitnych polskich grafików: Tadeusza Jodłowskiego, Wojciecha Zamecznika i Andrzeja Pągowskiego. Każdy z nich mówił innym językiem, lecz wszyscy potrafili skondensować wielką opowieść do jednego znaku.

Wojciech Zamecznik, jeden z najważniejszych przedstawicieli polskiej szkoły plakatu, łączył grafikę z fotografią, eksperymentował ze światłem i technikami fotograficznymi, a awangardowe poszukiwania przenosił do sztuki użytkowej. Jego projekty nie ilustrowały rzeczywistości wprost. Tworzyły wizualne skróty, w których technika spotykała się z poezją obrazu.

Tadeusz Jodłowski posługiwał się plakatem, fotomontażem i fotokolażem, budując kompozycje zarazem oszczędne i sugestywne. Natomiast Andrzej Pągowski, autor blisko dwóch tysięcy wydanych drukiem plakatów, należy do twórców, którzy przejęli wielką tradycję polskiej szkoły plakatu i nadali jej własny, natychmiast rozpoznawalny charakter.

Najważniejszy polski rozdział dawnego wyścigu kosmicznego rozpoczął się 27 czerwca 1978 roku. Mirosław Hermaszewski wystartował z kosmodromu Bajkonur na pokładzie Sojuza 30. Wraz z Piotrem Klimukiem spędził osiem dni na orbicie, 126 razy okrążył Ziemię i uczestniczył w eksperymentach biologicznych, fizjologicznych, psychologicznych i geofizycznych. Polska została wówczas czwartym państwem na świecie, którego obywatel znalazł się w kosmosie.

W PRL lot Hermaszewskiego został natychmiast włączony do oficjalnej narracji sukcesu. Były transmisje, znaczki, medale, pamiątkowe wydawnictwa i plakaty. Za propagandową oprawą pozostawało jednak autentyczne ludzkie doświadczenie: człowiek naprawdę oderwał się od Ziemi i zobaczył ją z perspektywy dostępnej wcześniej jedynie wyobraźni.

Jednym z artystów, którzy upamiętnili tamten lot, był Andrzej Pągowski. Ta historia otrzymała niezwykłe dopełnienie po 47 latach. W 2025 roku artysta stworzył plakat polskiej misji technologiczno-naukowej IGNIS, a jego praca poleciała na Międzynarodową Stację Kosmiczną razem ze Sławoszem Uznańskim-Wiśniewskim. Ten sam twórca połączył więc graficznym znakiem dwie polskie wyprawy, dwa ustroje i dwie zupełnie odmienne epoki eksploracji kosmosu.

W roku 1978 kosmos oglądaliśmy przez filtr państwowej propagandy i rywalizacji mocarstw. W 2025 roku polski astronauta poleciał na ISS jako naukowiec i inżynier uczestniczący w międzynarodowej misji badawczej. Zmieniły się technologie, sojusze i język opowiadania o sukcesie. Nie zmieniło się jedno: potrzeba stworzenia obrazu, który pozwoli ludziom przeżyć wydarzenie rozgrywające się setki kilometrów nad Ziemią.

Dlatego wystawa „Na podbój kosmosu” jest nie tylko opowieścią o astronautyce. Jest także historią zbiorowej wyobraźni – o tym, jak politycy chcieli zawłaszczyć marzenie o gwiazdach, jak artyści nadawali mu formę i jak plakat stawał się oknem wychodzącym poza granice codzienności.

Wernisaż odbędzie się 22 maja 2026 roku o godz. 17.00 w Galerii Plakatu Muzeum X Pawilonu Cytadeli Warszawskiej. Gościem specjalnym wydarzenia będzie Andrzej Pągowski.

Kuratorką wystawy jest Marta Brodala z Działu Zbiorów Muzeum Niepodległości.

Wystawę można oglądać do 30 października 2026 roku.