PARTNER PROJEKTU:

thumbnail Miasto

Cogiteon. Nauka w praktyce

Paulina Filipiec
Miasto Paulina Filipiec

Opowieść o nauce w letnim numerze!

Co skrywa nowoczesna bryła?

Cogiteon? A cóż to może znaczyć?

Tę nazwę można tłumaczyć raczej opisowo niż dosłownie, bo powstała z połączenia łacińskiego „cogito” – „myślę” (i tu nawiązanie do sentencji Kartezjusza „Cogito ergo sum” – „Myślę, więc jestem”), skojarzenia z „Panem Cogito” Zbigniewa Herberta oraz greckiego przyrostka nawiązującego do odeonu – miejsca kultury, sztuki i spotkań.

Zatem – jeśli tłumaczyć tę nazwę dziś – można powiedzieć, że Cogiteon to miejsce, gdzie myślenie staje się przygodą. (A w powieści o Harrym Potterze, literacko i żartobliwie, mogłaby się znaleźć nazwa „Myślarium”).

Małopolskie Centrum Nauki Cogiteon to jedno z tych miejsc w Krakowie, które trudno sprowadzić do jednej funkcji. Nie jest wyłącznie wystawą, laboratorium ani przestrzenią warsztatową. To raczej duży, wielowymiarowy ekosystem doświadczeń, w którym nauka spotyka się z edukacją, przyrodą, technologią, sztuką i codzienną ciekawością świata.

Ten ekosystem służy cały rok – i wszystkim. Ale aż się prosi, podkreślić jego zalety w czas nadchodzących wakacji…

Charakterystyczny budynek przy ulicy Stefana Steca w dzielnicy Czyżyny trudno przeoczyć – robi wrażenie także skalą: wnętrza są przestronne i jasne, a otoczenie zachęca nie tylko do zwiedzania, ale też do zatrzymania się na dłużej. To w sumie 14 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni, 400 pomieszczeń i zielony dach podtrzymywany przez 36-metrowe kratownice ważące po 20 ton. Jest park, ogród na dachu, 296 drzew i 465 krzewów – aż dwie trzecie przestrzeni wokół centrum przeznaczono na zieleń! I właśnie ta zieleń, spokój, przestrzeń oraz jasność są najbardziej uderzające.

Są interaktywne wystawy, laboratoria, pracownie, Akademia Dzieci, kino 360° oraz projekty łączące naukę z nowymi technologiami i sztuką.

Idea centrum opiera się na współpracy różnych dziedzin: nauki, sztuki, edukacji, przedsiębiorczości i działalności społecznej. Zwiedzający nie są tu jedynie odbiorcami gotowych treści. Mogą korzystać z instalacji interaktywnych, wykonywać zadania, samodzielnie przeprowadzać eksperymenty i sprawdzać, jak działają zjawiska znane z podręczników, codziennego życia albo najnowszych technologii.

W internecie nie brakuje opinii porównujących Cogiteon do warszawskiego Centrum Nauki Kopernik. Tyle że są to dwa kompletnie inne, nieporównywalne porządki i dwa odmienne podejścia do popularyzacji nauki. Tu, w Krakowie, najważniejsze wydaje się wciągnięcie odwiedzających w interakcję i myślenie o praktycznym, życiowym zastosowaniu poznawanej wiedzy.

Można też przeczytać, że na początku działalności część eksponatów była niedostępna lub nie działała. Te początkowe potknięcia były zrozumiałe: oto, choć formalnie rzecz biorąc Cogiteon powstał w grudniu 2017 roku, to jednak w tej nowoczesnej siedzibie działa dopiero od czerwca 2024 roku. Dziś po problemach nie ma śladu, a Kraków bije warszawskie Centrum Nauki Kopernik na łeb, na szyję przestrzenią, oddechem i zielenią.

Jest jeszcze jeden istotny element – Małopolskie Centrum Nauki doskonale wpisuje się w wakacyjną potrzebę mądrego, ale i aktywnego spędzania czasu. Można tu przyjść rodzinnie, indywidualnie, z grupą znajomych albo w ramach zorganizowanych zajęć. To przestrzeń dla osób, które chcą zobaczyć naukę w działaniu: dotknąć, sprawdzić, zapytać, popełnić błąd i spróbować jeszcze raz.

Człowiek i jego marzenia

Zwiedzanie najlepiej zacząć od wystawy stałej „Człowiek i jego marzenia”. Nie jest ona prostym przeglądem szkolnych dziedzin nauki. To raczej opowieść o człowieku i pięciu wielkich pragnieniach: zdrowiu i długim życiu, relacjach z innymi, odkrywaniu tajemnic świata, rozwoju cywilizacji oraz kreatywności.

Pierwsza strefa „Jak się czujesz?” prowadzi przez zagadnienia związane z ludzkim ciałem, zmysłami i odbieraniem świata. Uwagę zwraca już eksponat na wejściu – imitacja układu pokarmowego w formie tunelu. Zwiedzający wchodzą do środka przez jamę ustną, mijają przełyk, żołądek, dwunastnicę oraz jelito cienkie i grube. To przykład charakterystycznego dla Cogiteonu podejścia: nauka nie jest tu wyłącznie objaśniana, ale zamieniana w doświadczenie.

Ważnym elementem wystawy są także specjalne strefy ciszy. To rozwiązanie pokazuje, że centrum zostało pomyślane z uwzględnieniem różnych potrzeb odbiorców. W intensywnej, pełnej bodźców przestrzeni można znaleźć miejsce na wyciszenie, odpoczynek i złapanie oddechu.

W tej samej części wystawy znajduje się ścieżka wykonana z różnych rodzajów podłoża. Ma pokazać, jak osoby wrażliwsze sensorycznie mogą odbierać otoczenie. Przez chwilę idzie się po twardej nawierzchni, by za moment poczuć pod stopami zupełnie inną fakturę. To prosty pomysł, ale dzięki zaangażowaniu ciała i zmysłów zostaje w pamięci znacznie mocniej niż tradycyjna plansza edukacyjna.

Na początku zwiedzających prowadzi wystawa stała zatytułowana „Człowiek i jego marzenia”, która składa się z pięciu sal tematycznych.

– Cogiteon jest przestrzenią dla różnych pokoleń i różnych sposobów odkrywania nauki – mówi Artur Cyganik, który oprowadza po wystawie. – Jedni przychodzą tu eksperymentować, inni szukają inspiracji, rozmowy albo chwili skupienia. Dlatego w każdej z sal znajduje się specjalna strefa ciszy, w której można odpocząć od intensywnych bodźców i pobyć przez chwilę w spokojniejszej atmosferze.

– Interaktywność jest jednym z najważniejszych elementów wystawy – podkreśla dyrektor centrum dr Barbara Woźniak. – Chcemy, by zwiedzający nie tylko oglądali eksponaty, ale przede wszystkim działali, sprawdzali i eksperymentowali. To także przykład naszego rozumienia pojęcia „Art & Science”, w którym nauka spotyka się ze sztuką, technologią i wyobraźnią.

Dalsze strefy wystawy opowiadają o (…)