Po oklaskach!
Nie przegapcie takiej chwili!
Miniona sobota – 16 maja 2026 roku – przeszła już do historii Wydziału Aktorskiego Uniwersytetu Andrzeja Frycza Modrzewskiego. Pierwsi studenci kończą właśnie studia aktorskie na tej uczelni.
Na Scenie na Sarego 7, należącej do Teatru Bagatela, odbyła się premiera „Tryptyku Williamsowskiego” – monumentalnego projektu dyplomowego, w ramach którego zaprezentowano trzy dramaty Tennessee Williamsa: „Noc Iguany”, „Słodki ptak młodości” i „Nagle, ostatniego lata”, wszystkie w reżyserii Dariusza Starczewskiego i w przekładzie Jacka Poniedziałka. Dane mi było uczestniczyć w spektaklu „Słodki ptak młodości”.
Dramaty Williamsa nie należą do najłatwiejszych, choć twórcy teatralni sięgają po nie chyba dość często… Dotykają bowiem problemów uniwersalnych, niezależnie od czasów, w których żyjemy. Williams to przecież jeden z najwybitniejszych dramaturgów XX wieku. Bezpardonowo ukazuje egoistyczną głębię intymności postaci, ich emocjonalność, uzewnętrznianą językiem brzmiącym niezwykle współcześnie, co jest niewątpliwą zasługą tłumacza, będącego też wybitnym aktorem i reżyserem. W przypadku spektakli dyplomowych, zawsze zastanawiam się, jak reżyser, ale przede wszystkim jak młodzi ludzie – aktorki i aktorzy – poradzą sobie z rolami postaci wiekiem zaawansowanych?
W spektaklu „Słodki ptak młodości” mamy do czynienia z podstarzałą gwiazdą, topiącą klęski artystyczne i świadomość przemijającego bezpowrotnie czasu w alkoholu i narkotykach. Z postacią Alexandry Del Lago dobrze radzi sobie Alicja Bednarz, zagubiona, szukająca wsparcia – męskiego ramienia w przypadkowej znajomości z żigolakiem Chancem Waynem. W tej roli sprawdził się Paweł Fahradyan, choć jak na żigolaka może za mało pewny siebie i bezczelny, wszak wrócił po latach do swego miasta odegrać rolę człowieka, który osiągnął sukces. Może ta jego pewność siebie zostaje zgaszona przez skorumpowanego lekarza Georga Scuddera (Michał Ślizgi) informacjami o śmierci matki, która pochowana została na koszt miejscowej społeczności, bo nie było kontaktu z synem oraz zapowiadanym ślubem Scuddera z jego (czy jeszcze jego?) ukochaną…. W miasteczku rządzi Boss Finley – wszyscy są mu podporządkowani, nikt nie ma prawa głosu – a jeśli próbuje podjąć dyskusję, jak jego syn Tom Junior (świetna rola Kacpra Chudzika), natychmiast zostaje przywołany do porządku. Boss przygotowuje zemstę za to, co Wayn zrobił jego córce Haevenly Finley (Joanna Maj). W rolę zniszczonego przez życie, stanowczego i władczego, skorumpowanego miejscowego polityka (ten kaszel, ta chrypa!), doskonale wcielił się Jakub Kalinowski. Bardzo interesujące były też fragmenty, gdzie na scenie pojawiła się wokaliza Jackie (dobre wykonanie przez Natalię Zmarzły znanych z epoki utworów, szkoda tylko, że fragmentaryczne…) i krótkie, niestety, etiudy choreograficzne – to już cały zespół. Podczas spektaklu wprawdzie zawiodła trochę elektronika, ale młodzi artyści doskonale sobie z tym potrafili poradzić! Dość charakterystyczna postać Miss Lucy – kochanki Bossa Finleya – świetnie wykreowała Nicola Wrona.
I choć po spektaklu zabrzmiały gromkie brawa, a gratulacjom nie było końca, to mnie naszła refleksja starca, który patrzy na radosną młodość eksplodującą na scenie z zazdrością. Przecież to jest – jak całe nasze życie – tylko chwila. Oklaski milkną, gasną światła, kurtyna zapada… I ten moment na scenie, kiedy ze studenta stają się artystami, magistrami sztuki, który jest chyba dla nich najważniejszy – pstryk! – minął już. Nie przegapcie tej chwili! Następny krok, to decyzje, które zaważą prawdopodobnie na ich dalszym życiu. Czy ich konsekwencja, pracowitość i wola, pozwolą na to, by mogli kiedyś stanąć przed publicznością i użyć owej hamletowskiej frazy – Być albo nie być – oto jest pytanie… Tak, bijąc brawa i ciesząc się ich radością, zastanawiałem się, ilu z nich zostanie prawdziwymi aktorami…

Uniwersytet Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Krakowie, Wydział Aktorski – Scena Studencka: Tennessee Williams „Słodki ptak młodości” w tłumaczeniu Jacka Poniedziałka, reżyseria – Dariusz Starczewski, scenografia i kostiumy – Julia Skrzyńska, muzyka – Mateusz Kobiałka, choreografia – Jan Sarata, video i produkcja – Anka Graczyk, światła – Tomasz Wetland. Wykonawcy, dyplomantki i dyplomanci: Alicja Bednarz, Ewelina Chomeniuk, Kacper Chudzik, Paweł Fahradyan, Jakub Kalinowski, Ewa Kinas, Krystian Kostow, Joanna Maj, Agnieszka Murawska, Kacper Olszewski, Michał Ślizgi, Ksenia Witek, Nicola Wrona, Aleksandra Woźniak, Natalia Zmarzły. Premiera 16 maja 2026 r.