Rekomendacje
Muzyka na Wielki Tydzień
Rozpoczynający się właśnie Festiwal Misteria Paschalia udowadnia, że muzyka dawna nie jest hermetyczna. Możemy jej doświadczać w prosty, emocjonalny sposób – mówi Grzegorz Paluch, kurator krakowskiego festiwalu.
Magda Huzarska-Szumiec: Misteria Paschalia to festiwal, który od lat cieszy się dużym powodzeniem. Dlaczego ludzie tak chętnie słuchają muzyki dawnej?
Grzegorz Paluch: Muzyka dawna, której dzisiaj słuchamy w formie klasycznej, wywodzi się z ludowych obrzędów. Przed wiekami miała ona charakter użytkowy, towarzyszyła ludziom w różnych sytuacjach, niezależnie od tego, czy była to muzyka sakralna czy sekularna. Myślę, że obecnie spotyka się ona z zainteresowaniem odbiorców, ponieważ nie trzeba jej tłumaczyć. By jej doświadczać w prosty, emocjonalny sposób, nie musi się mieć backgroundu muzykologicznego. Wystarczy poddać się jej pięknu. Choć oczywiście są tacy, którzy tego nie dostrzegają i mówią o jej hermetyczności. Festiwal Misteria Paschalia udowadnia, że jest to kompletna nieprawda.
Który z kompozytorów cieszy się największym uznaniem festiwalowej publiczności?
Bez wątpienia Jan Sebastian Bach. Nawet ci, którzy go nigdy nie słuchali, znają to nazwisko. On odcisnął bardzo mocne piętno na muzyce barokowej, dlatego jego utwory często pojawiały się na festiwalu Misteria Paschalia. Także w tym roku wybrzmią dzieła wielkiego mistrza z Lipska. Posłuchamy ich podczas nocnych koncertów z cyklu Dormitio oraz w ramach środowego koncertu, podczas którego zaprezentowana zostanie Pasja według św. Jana. W festiwalowym repertuarze znalazły się także utwory Dietricha Buxtehuda, mistrza Bacha, do którego wielki kompozytor pielgrzymował na piechotę, by się u niego uczyć. Koncertem muzyki Dietricha Buxtehudego rozpoczniemy w tym roku festiwal, w pięknym Kościele św. Katarzyny Aleksandryjskiej na krakowskim Kazimierzu. Membra Jesu nostri to jest jeden z największych hitów muzyki dawnej. Składa się on z siedmiu części poświęconych poszczególnym częściom ciała umęczonego Chrystusa. Jego warstwa muzyczna jest przepiękna, nie trzeba rozumieć słów, żeby poddać się tym dźwiękom.
Wyjątkowy, duchowy wymiar mają zawsze koncerty wielkopiątkowe. Czego możemy spodziewać się w tym roku, jeśli nie Pasji według św. Jana czy Pasji według św. Mateusza Bacha?
Poszczególne koncerty Misteriów Paschaliów są nierozerwalnie związane z Wielkim Tygodniem, nie odejdziemy więc od materii duchowej tego konkretnego czasu. Rzeczywiście Wielki Piątek jest momentem kulminacyjnym. W tym dniu wystąpi doskonały zespół z Czech Collegium Vocale 1704, który specjalizuje się w wykonywaniu muzyki Jana Dismasa Zelenki. Podczas koncertu w ICE usłyszymy psalmy pokutne Miserere oraz Responsoria, dedykowane każdemu dniowi Triduum Paschalnego. Klamrę stanowić będzie Miserere Francesco Durante oraz Stabat Mater Antonio Caldary. Pokazujemy w ten sposób antypody muzyki europejskiego baroku – pomiędzy Italią a Czechami. To będzie wspaniały koncert, z niezwykłą muzyką i jak to na Misteriach Paschaliach bywa w najlepszym wykonaniu.
Wielka Niedziela ma już inny charakter niż dni Triduum Paschalne.
Wielka Niedziela jest dniem zmartwychwstania, więc temat koncertu nie będzie zaskoczeniem. Usłyszymy La Resurrezione – wczesne dzieło Georga Friedricha Händla. To jest bardzo ciekawy utwór, w którym kompozytor połączył dramat operowy z narracyjną strukturą oratorium. Zespół Le Concert de la Loge potrafi świetnie wydobyć świeżość tego dzieła.
Wspomniał pan już cykl Dormitio. Czy tak jak podczas poprzednich festiwali te nocne koncerty będą rodzajem medytacji?
Tak, w tym roku planujemy dwa tego typu koncerty, które będą orbitować wokół postaci Jana Sebastiana Bacha. Odbędą się one w kościele św. Marcina przy ulicy Grodzkiej, w niezwykłej kameralnej przestrzeni, w której w sposób szczególny doświadcza się muzyki dawnej. Dla naszego festiwalu już sam Kraków jest wspaniałą sceną. Staramy się wykorzystywać dziedzictwo historyczne miasta grając nie tylko w Filharmonii Krakowskiej, ale też w najpiękniejszych kościołach. Z kolei w Wielki Czwartek będziemy gościć w Sukiennicach, w których wybrzmi Stabat Mater Johanna Sebastianiniego i Stabat Mater Agostino Steffaniego w wykonaniu Vox Luminis. Będzie można wybrać się też do kaplicy św. Kingi w Kopalni Soli w Wieliczce, gdzie w Wielką Sobotę zespół Ensemble Alkymia wykona muzykę baroku boliwijskiego. Europejczycy nie tylko kolonizowali to miejsce, ale też uczyli tutejszych ludzi tworzyć i wykonywać muzykę sakralną. Mieszkańcy miasta, znanego dawniej jako La Plata, a dziś Sucre, połączyli swoją tradycję muzyczną z tą pochodzącą z Europy, dzięki czemu będziemy mogli usłyszeć utwory z archiwów iberoamerykańskich, które towarzyszyły tamtejszym ludom w pielgrzymkach do Matki Boskiej.
Na który z koncertów pan osobiście najbardziej czeka?
Oczywiście na wszystkie. Szczególnie jednak na zespół Le Poème Harmonique, który wykona utwory Monteverdiego, Marazzolego i jeden z najwspanialszych utworów Allegriego, czyli Miserere. To był utwór owiany niegdyś tajemnicą, wykonywany wyłącznie w kaplicy Sykstyńskiej. Nie mógł być on nigdzie indziej grany, tylko w tym miejscu i tylko w czasie Wielkiego Tygodnia. Słyszałem wielu wykonań tego utworu, ale żadne nie było tak wyjątkowe jak to Le Poème Harmonique, pod dyrekcją Vincenta Dumestre.
Ilustracja: Alicja Rzepa