Rekomendacje
Palimpsest Wajdy
Andrzej i Krystyna. Późne obowiązki to reportaż nie o sławie państwa Wajdów,
ale o ludziach, dla których pojęcie obowiązków wobec państwa nie znikło
wraz z zakończeniem wojny.
We wczesnym średniowieczu materiałów piśmiennych było jak na lekarstwo, dlatego rękopisy nierzadko spisywano na pergaminie, na którym wcześniej znajdował się inny tekst – tak powstawały palimpsesty. Wcześniej jednak stary tekst trzeba było usunąć; w tym celu stosowano… mleko, owsiankę lub pumeks. Na szczęście współczesność daje inne możliwości piśmienne i autorzy biograficznej opowieści o Krystynie i Andrzeju Wajdach nie musieli moczyć pergaminu w owsiance. Bo Andrzej i Krystyna. Późne obowiązki to w pewnym sensie palimpsest. Taki tytuł bowiem – Późne obowiązki – Andrzej Wajda chciał nadać swojej książce o inicjatywach obywatelskich, jakich się podjął od czasów odzyskania przez Polskę wolności. Nie zdążył jej napisać, ale Witold Bereś i Krzysztof Burnetko doprowadzili ten pomysł do końca. Ta nietuzinkowa biografia powstała nie tylko z zapisków reżysera, ale także z jego unikatowych rysunków, zdjęć, wspomnień Krystyny Zachwatowicz-Wajdowej, rozmów z obojgiem, fragmentów wspomnień ich przyjaciół oraz refleksji samych autorów, którzy na kinie Andrzeja Wajdy się wychowali. Tak powstał pełnowymiarowy literacki reportaż biograficzny, będący z jednej strony wyjątkowym studium pojęcia „obywatelstwo”, z drugiej – prezentujący panoramę społeczną i kulturalną Polski po przełomie 1989 roku.
Budowa Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha oraz Pawilonu Wyspiańskiego w Krakowie, Konna Policja Ekologiczna na Suwalszczyźnie (w latach 90. XX wieku, kiedy nikt o ekologii w polityce nawet nie myślał), założenie „Gazety Wyborczej” (powstała w domu Krystyny i Andrzeja Wajdów na warszawskim Żoliborzu) to tylko kilka projektów, jakie zrealizował lub chciał zrealizować reżyser Katynia. Wybitny architekt Krzysztof Ingarden powiedział o Wajdzie: „Wykraczał poza wyobraźnię ludzi, którzy żyli pod komuną i najczęściej się samoograniczali w sferze pomysłów artystycznych, nie mówiąc już o społecznych”. W tym myśleniu nie był sam, bo zawsze z żoną Krystyną, której głęboki humanizm, oparty na wartościach pokolenia przedwojennego, na poszanowaniu etyki i moralności, musiał być dla niego impulsem do działania.
„Czy reżyser z daleka zrozumie prostego człowieka?” – takim hasłem wiosną 1989 roku komunistyczny aparat partyjny próbował zniechęcić mieszkańców Suwalszczyzny do głosowania na kandydującego w tym regionie Andrzeja Wajdę. Nie udało się, reżyser uzyskał największą liczbę głosów w okręgu, udowadniając tym samym, że właśnie on rozumie prostego człowieka najlepiej – prostego, czyli takiego, który sprawy niejednoznaczne, często chaotyczne, zawsze stara się widzieć w sposób jasny i klarowny. Takie właśnie są filmy Wajdy: choć głęboko dotykają wielu zawiłych spraw ludzkich, takich choćby jak pamięć i tożsamość, podmiotem w nich zawsze jest zwyczajny człowiek. Andrzej i Krystyna. Późne obowiązki to nie reportaż o sławie i zaszczytach, ale o ludziach, dla których pojęcie obowiązków wobec państwa nie znikło wraz z zakończeniem wojny.
Ilustracja: Zygmunt Put, Manngha, wikipedia
Witold Bereś, Krzysztof Burnetko, Andrzej i Krystyna. Późne obowiązki, Austeria, 2023.
A rekomendowaną książkę kupisz tutaj: