PARTNER PROJEKTU:

thumbnail Po krakosku

Krakowski Ambroży Grabowski

Janusz M. Paluch
Po krakosku Janusz M. Paluch

Czy znasz te tajemnice Krakowa?

W siedzibie Towarzystwa Miłośników Historii i Zabytków Krakowa przy ul. św. Jana 12 gościła – 10 lutego 2025 roku – dr Marzena Florkowska, reprezentująca także swego męża Marka Florkowskiego, współautorka niedawno wydanej książki „Odkrywanie Krakowa. Wszystkie pasje Ambrożego Grabowskiego”. Przygotowany z niezwykłą starannością, bogato ilustrowany tom, wydany został, z końcem 2025 roku, przez Wydawnictwo Księgarnia Akademicka i Archiwa Państwowe Archiwum Narodowe w Krakowie. Bardzo przyjemnie czyta się i ogląda tę książkę. Równie interesująco i z niezwykłą pasją o Ambrożym Grabowskim opowiadała autorka, powitana przez prof. Ewę Przyboś, licznie wypełniającej salę TMHiZK publiczności. Gdyby Ambroży Grabowski żył w roku 1897, zapewne byłby jednym z założycieli, a może nawet pierwszym prezesem TMHiZK. Warto wspomnieć, że Marzena Florkowska jest dziennikarką radiową związaną z Radiem Kraków – które w roku przyszłym będzie obchodzić jubileusz 100-lecia, autorką i współautorką książek o Krakowie i niezwykłych postaciach z naszym miastem związanych – dość wspomnieć „Na rogu Łobzowskiej i Słowackiego. Dom Profesorów UJ”, „Radość dawania Hanna Chrzanowska we wspomnieniach listach anegdotach” czy „Święci nie zarażają. Siostra Faustyna ostatnie lata życia”. Podczas spotkania poświęconemu najnowszej książce opowiadała o życiu prywatnym i rodzinnym Ambrożego Grabowskiego (1782-1868). Na spotkanie przybyli potomkowie rodziny ze strony Maksymiliana Grabowskiego – syna Ambrożego. Autorom udało się dotrzeć do nich za pośrednictwem pozostawionego listu na grobie bohatera ich książki. W ten niezwykły sposób poznali Krystynę Żabińską i Mariana Żabińskiego.

Ambroży Grabowski do Krakowa przybył z Kęt, gdzie się urodził i skończył szkołę powszechną. Na to, że trafił ze swą babcią do Krakowa, do znajomego opata o. Paschalisa Serwana u OO. Bernardynów, wpływ miała śmierć jego ojca w 1796 roku i pożar miasta w 1797 roku. O. Paschalis znalazł mu miejsce pracy w księgarni Antoniego Ignacego Gröbla przy ul. Grodzkiej. A od 1818 roku, w Domu Pod Opacznością, prowadził własną księgarnię. Gdy już wiedział, że rozpocznie działalność księgarza na własny rachunek, postanowił się ustabilizować i ożenić. W jego notatkach, poprzedzających ślub, czytelnicy znajdą informacje o miłosnych fascynacjach Ambrożego. Wspomina „Bogdanię z Mogilan i tkliwem wejrzeniu”, Józefę Brzozowską, która „była żywa i rumiana bruneta, która mnie mocno zajęła”, Basię L., która była „poważna, acz młoda, ale namiętności nie dał się rozżarzyć”, dodaje też inne „nawiasowo namiętnie kochającą mnie Nanettę Nanseau belgijkę i Magdusię Chwastecką, na której się dorywcze miłostki moje skończyły”.  W 1817 roku ożenił się z Józefą Nowakowską. Po śmierci pierwszej żony w 1832 roku, ożenił się z młodszą o dwadzieścia lat Józefą Służewską.

Któż z Krakowian, i nie tylko, nie zna postaci Ambrożego Grabowskiego! Autora pierwszego i wielokrotnie wydawanego przewodnika (siedem wydań, w tym pięć za życia Grabowskiego!) po Krakowie „Kraków i jego okolice” – pierwsze wydanie znane pod tytułem „Historyczny opis Krakowa i jego okolic”, księgarza, kolekcjonera wszystkiego co z Krakowem miało związek, pamiętnikarza, poważanego obywatela. To on odkrył, że autorem ołtarza w kościele mariackim jest Wit Stwosz. Jego zięciem był Karol Estreicher starszy, wnukiem Stanisław Estreicher, a prawnukiem Karol Estreicher jr. Ambroży nie bardzo akceptował początkowo swego zięcia, uważając, że nie jest wystarczająco „posażny” i wciąż wędrujący między Krakowem, Lwowem i Warszawą. Ale to dzięki prawnukowi pamięć o nim i nieustający zachwyt trwają do dzisiaj. Myślę, że wyrazem tego uwielbienia jest prezentowany od 2024 roku na scenie Teatru Bagatela spektakl „Ambroży Grabowski, czyli wszystko co chcecie wiedzieć o Krakowie, a se nie wyguglacie”, w adaptacji i reżyserii – nomen omen – Mikołaja Grabowskiego. Ambroży Grabowski pozostawił po sobie, znajdujące się w zbiorach Archiwum Narodowego, tzw. „Teki Ambrożego Grabowskiego”. Przepastne archiwum składające się z notatek, wycinków prasowych, jest też kroniką Krakowa i życia ich twórcy, często naocznego świadka opisywanych zdarzeń. Trzeba w tym miejscu wspomnieć, że także dzieci Ambrożego – Stefania, Maksymilian i Kazimierz prowadzili dzienniki i gromadzili różnego rodzaju kolekcje. Marzena Florkowska przywołała też refleksję Grabowskiego „wizję proroczą na temat tego co się stanie jak w Krakowie gruchnie wieść, że Ambroży Grabowski umarł, że wszystko stanie, że kula ziemska przestanie się kręcić, że słońce straci blask, a księżyc to w ogóle… A po chwili napisał – nie martwcie się, wszystko wróci do normy”.

Książka Marzeny i Marka Florkowskich, pełna anegdot, nieznanych wydarzeń, nie zawiedzie czytelnika. Szukajcie więc książki „Odkrywanie Krakowa. Wszystkie pasje Ambrożego Grabowskiego” w księgarniach i bibliotekach i czytajcie!

Ilustracje: J. Paluch