Kilka słów o samotności

Samotność przyciąga uwagę ludzkości od najdawniejszych czasów. Kręci się koło nas, zagaduje, odwraca uwagę, zapisuje w pamięci, usypia… Zajmują się nią lekarze, naukowcy, filozofowie, artyści. Ale i tak przychodzi moment, że stajemy z nią twarzą w twarz, niezależnie od czasu i scenografii historycznych. Porównuję ją do cholesterolu, bo ma dwa oblicza: jest zła, trudna, tragiczna i dobra, ważna dla naszego życia. Michel de Montaigne, XVI-wieczny humanista, poświęcił jej rozdział w swoim dziele Próby (w tłumaczeniu Boya-Żeleńskiego) i pisał: „Cel samotności jest jeden, mianowicie żyć bardziej swobodno i wedle samego siebie…”.