Demony wojny w naszej duszy. Rozmowa z prof. Zbigniewem Mikołejko

Po pierwsze jest zło, które płynie z niedoskonałości stworzenia (tylko Bóg jest doskonały). Po drugie, jest zło moralne, które stanowi konsekwencję tego poprzedniego. Jest wreszcie zło fizyczne, które sprawia natura, jak trzęsienia ziemi, susze i wybuchy wulkanów – i ono nie podlega żadnej ocenie moralnej. Natomiast zło, które jest dziełem człowieczym, winno jej podlegać. Często jesteśmy jednak w takich przypadkach nieczuli i faryzejscy. Owładnięci czy urzeczeni zupełnie przez ową „cząstkę diablą” – i jakby przez nią ogołoceni moralnie.